6 sierpnia 2019 | MIEJSCA

Raj dla zwierząt
6 powodów, by odwiedzić Botswanę

Poniższy tekst jest dla tych, którzy marzyli o wyprawie do Afryki, chcą posmakować autentycznej przygody na afrykańskim safari i cieszyć się wspomnieniami przez długi czasu. Jednak dokąd pojechać, by nie trafić przypadkowo w sam środek turystycznego piekła? Odpowiedź - Botswana!

Kilka argumentów, które przemówiły do mnie, gdy szykowałem pierwszą wyprawę na południe Afryki. I dziś mogę powiedzieć - to wiadomości sprawdzone na własnej skórze. Świadomie pominąłem argumenty typu "tutaj toczy się akcja Króla lwa" albo "Top travel destination by Lonely Planet 2016". Skupiłem się na obszarach, które każdy z nas bierze pod uwagę, planując kolejną podróż.

Na końcu tekstu znajdziesz również odpowiedzi na pytania podstawowe dla planowania wyprawy - kiedy jechać, czy bezpiecznie, jakie szczepienia itd.

Botswana to raj dla zwierząt... i ich miłośników

Botswana jest półtora raza większa od Polski (581 tys. km² vs. polskie 330 tys. km²) a zamieszkuje ją jedynie 2,3 miliona ludzi. Miasta i większość ludzkich osad znajduje się głównie na południu, pozostawiając całą północ w całkowitym władaniu dzikiej natury. Szacuje się, że parki narodowe, rezerwaty i obszary chronione zajmują aż 38% powierzchni tego kraju, t.j. ok. 220 tys. km², czyli mnie więcej rozmiar Rumunii (i ⅔ Polski)!

Różnorodność terenów na północy kraju i brak ingerencji człowieka sprawia, że ta ogromna przestrzeń stała się jednym z największych rajów dla zwierząt w Afryce, gdzie schronienie znalazły niemal wszystkie gatunki zwierząt i ptaków występujących w Afryce Południowej.

Delta Okawango (w tym rezerwat Moremi) to jedno z zaledwie kilku na kontynencie miejsc z tzw. Wielką Piątką Afryki, czyli zwierzętami tradycyjnie uważanymi za najtrudniejsze do upolowania w Afryce: lwem, słoniem sawannowym, bawołem afrykańskim, nosorożcem czarnym i lampartem.

Nikt nie wyjeżdża z Botswany rozczarowany i zawiedziony. Podróżując przez ten kraj codzienne ekscytujesz się nowo zobaczonymi zwierzętami, czasem tracąc rozeznanie, które z nich już widziałeś. Strusie, surykatki, hipopotamy, krokodyle, żyrafy, antylopy, słonie, gepardy, hieny, zebry, gnu, dzikie psy, szakale, karakale, guźce i wiele innych.

W punktach informacyjnych parków narodowych znajdziesz przewodnik z wielką płachtą papieru, zawierającą rysunki występujących tu zwierząt i ptaków. Warto się w nią zaopatrzyć, ponieważ pomaga rozpoznać zwierzęta mniej oczywiste niż słoń czy żyrafa (już z odróżnieniem geparda od lamparta bywają problemy), jak i "zapamiętać" co już się widziało. A codziennie napotkasz wiele nowych zwierząt.

Przeczytaj również: Wielka Piątka Afryki - o co chodzi?

Wszystkie krajobrazy Afryki Południowej

Botswana oferuje wyjątkową różnorodność krajobrazów - znajdziesz tu: pustynię, największą deltę śródlądową, sawannę, busz, jedno z największych na świecie solnisk i... Wodospady Wiktorii (po sąsiedzku).

Oto kilka najbardziej znanych parków narodowych:

Delta Okawango i Moremi Game Reserve

Widoczna z kosmosu, największa na świecie śródlądowa delta. Ze względu na dostęp do wody przez niemal okrągły rok i bujną roślinność, Okawango stanowi jeden z największych i najbardziej zróżnicowanych na świecie ekosystemów. W porze deszczowej, do mieszkających tutaj ptaków dołączają jeszcze ich migrujący kuzyni, przyprawiając o stan przedzawałowy niejednego miłośnika ptaków.

Fantastyczne widoki gwarantowane. Okawango można zwiedzać z pokładu samolotu (krótki lot widokowy), łodzi motorowej lub mokoro - lokalne łodzie z dłubanego pnia. Polecam.

Od 2014 roku Delta Okawango figuruje na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Chobe National Park

Często nazywany "krainą gigantów" słynie przede wszystkim z największej na świecie populacji słoni - aż 120 tysięcy. Płynąc rzeką Chobe w porze suchej, spotkanie stada liczącego sto słoni nie jest wcale trudne. 

Makgadikgadi

Dno wyschniętego słonego jeziora, o powierzchni 12 tys. km2 - jedno z największych tego typu miejsc na świecie. Nieprzyjazny człowiekowi, gorący klimat, niemal brak roślinności i Kubu, niegdyś wyspa a dziś wzgórze z kilkusetletnimi baobabami. Miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia.

Wodospady Wiktorii

Położone około 100 kilometrów od botswańskiego Kasane - regularnie kursują małe busy wożące turystów z Victoria Falls do Chobe i odwrotnie. Jeśli będziesz w Kasane lub okolicach i zrezygnujesz z obejrzenia Wodospadów Wiktorii - popełniasz grzech niewybaczalny! Prawie dwukilometrowej szerokości nurt Zambezi spada nagle 108 metrów wgłąb szczeliny tektonicznej! To największa na świecie spadająca tafla wody. W porze deszczowej co sekundę spada 1088 m³ wody!

Wodospady Wiktorii zaliczane są do siedmiu naturalnych cudów świata i sąsiadują z Deltą Okawango na liście światowego dziedzictwa UNESCO (od 1989 r.).

Dodam jeszcze inne miejsca warte uwagi: Kgalagadi Transfrontier NP, Central Kalahari Reserve, Khama Rhino Sanctuary, Nata Bird Sanctuary i Thuli Block.

Aby obejrzeć wszystko na pewno przyda się urlop znacznie dłuższy niż dwa tygodnie.

Używamy plików cookies
Preferencje plików cookie
Poniżej możesz znaleźć informacje o celach, do których my i nasi partnerzy używamy plików cookie i przetwarzamy dane. Możesz skorzystać z preferencji dotyczących przetwarzania i/lub poznać szczegóły na stronach internetowych naszych partnerów.
Analityczne pliki cookie Wyłącz wszystkie
Funkcjonalne pliki cookie
Other cookies
Używamy plików cookie do personalizowania treści i reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych i analizowania naszego ruchu. Dowiedz się więcej o naszej polityce plików cookie.
Szczegóły I understand
Cookies