Self-drive jak najbardziej jest dla indywidualnych podróżników lub małych grup. Bardzo często spotykam ich na swoich trasach. Wiele osób obawia się logistyki, awarii na środku pustyni czy spotkania oko w oko ze stadem słoni. Wolałyby powierzyć swoje wakacje komuś, kto profesjonalnie organizuje takie wyprawy i zadba o bezpieczeństwo uczestników. Złotym środkiem między niezależnością a bezpieczeństwem jest formuła guided self-drive, którą proponuję w outventure.life. Podróżujemy w grupie 3-4 samochodów a ja przyjmuję na siebie obowiązki zapewnienia sprawnego przebiegu wyprawy i zarażenia uczestników swoją pasją do podróży i przyrody.
Ty prowadzisz, ja nawiguję: Jedziesz własnym Land Cruiserem w prowadzonej przez mnie kolumnie doświadczonego lidera. Nie tracisz czasu na błądzenie – skupiasz się na widokach.
Bezpieczeństwo i wsparcie techniczne: Złapana guma? Zakopanie w piasku? Z doświadczenia mogę powiedzieć, że to ważne części przygody. Moje zadanie polega na tym, by taką częścią były a nie utrapieniem. Nie zliczę już przebitych opon i utknięć w błocie lub piasku. Wszystkie mile wspominamy.
Wiedza ekspercka przez radio: Podczas jazdy znajduję zwierzęta i opowiadam o nich i ekosystemie, ucząc Cię "czytać" busz. Przekonasz się, że się wypatrzenie zwierząt w buszu bywa całkiem skomplikowane. Wprawne oko i znajomość miejsc, gdzie można znaleźć różne gatunki bardzo pomaga.
Dostęp do perełek: W programie wypraw self-drive znajdziesz kempingi i punkty widokowe często nieosiągalne dla masowej turystyki. Pokażę Ci moje ulubione miejsca, czasem nieco ukryte przed wszystkimi.